Nasz teatr logo

„Za jakie grzechy” premiera w Teatrze Kwadrat. Warszawa 15 października w Teatrze Kwadrat odbędzie s...

15 października w Teatrze Kwadrat odbędzie się premiera sztuki „Za jakie grzechy” w reżyserii Andrzeja Nejmana. Sztuka powstała na kanwie znanej i lubianej francuskiej komedii „Za jakie grzechy, dobry Boże?”. Twórcy przenieśli akcję do Polski, znaczna jej część rozgrywa się w malowniczym Sandomierzu. W spektaklu występują: Lucyna Malec, Grzegorz Wons, Mamadou „Goo” Ba, Gamou Fall, Hiroaki Murakami, Grzegorz Daukszewicz, Jan Butruk, Olga Kalicka/Małgorzata Kozłowska, Aleksandra Radwan/Monika Cieciora, Anna Karczmarczyk/ Weronika Malik, Ilona Chojnowska/ Monika Bubniak, Ramat S. Musa (online) oraz Claudine Diatta-Umutesi (online).

Andrzej Nejman – reżyser, autor adaptacji oraz scenograf wypowiedział się na temat spektaklu: „Sztuka ta traktuje przede wszystkim o tolerancji, a raczej o nie tolerancji. Jak nasza ignorancja, niewiedza, strach przed obcymi powoduje, że przestajemy być wrażliwi, empatyczni na cudze potrzeby, co może się czasami kończyć m.in. tym, że dochodzi do nienawiści między ludźmi. (…) To nasze komediowe spojrzenie na sprawy relacji między kulturowych, między rasowych, między religijnych też ma mimo wszystko jakiś cel edukacyjny. Uważam ja i cała nasza załoga, że bez względu na to jak będziemy prowadzić kampanie „poznaj swojego sąsiada” ważne jest to wszyscy jesteśmy równi, a miłość jest poza podziałami i o tym jest ten film francuski i o tym jest również nasza sztuka polska. (…) Przeniesienie sztuki na grunt polski miało dwa powody. Po pierwsze jestem przekonany, że śmianie się z naszych własnych przywar jest fajniejsze, bardziej dociera do widza, jest to bardziej przystępne i bardziej przyswajalne przez widza. Drugim powodem było to, że mnie najbardziej boli i doskwiera zagrożenie nietolerancją w moim kraju. Myślę też, że dla widza świadomość, że nasi bohaterowie mieszkają tu, w Warszawie czy Sandomierzu, że mogą być naszymi sąsiadami, sprawi, że będą oni się z tego cieszyli, a nie obawiali”.

Fot: Wojciech Olkuśnik/East News