Julia Chatys
Lewe oko ma anioła a prawe diabła. To pierwsze uosabia dobro - drugie
wręcz przeciwnie. Tak mówi o sobie Julia Chatys, aktorka, która nie boi się
żadnej roli.
Julia Chatys jest świeżą absolwentką wydziału aktorskiego Łódzkiej Szkoły Filmowej.
Większość osób kojarzy ją z roli Kaśki Berg z „Na wspólnej” czy z seriali „Niania”, „Do dzwonka”. Julia
na swoim koncie ma także produkcje dubbingowe dla Disneya, Netflixa i Nickelodeona. A w 2020 r.
zagrała Ofelię w spektaklu „Hamlet”, za co otrzymała wyróżnienie na 38. Festiwalu Szkół Teatralnych
w Łodzi.
Julia spędziła w Łódzkiej filmówce ostatnie 5 lat. Wspomina ten czas jako piękny i ciężki
zarazem. Ukończenie studiów aktorskich było dla niej oczywiste, ponieważ jak sama mówi, nie
mogłaby uprawiać tego zawodu ze świadomością, że nie posiada dyplomu, sama przed sobą czułaby
się źle. „Aktorem się nie bywa, aktorem się jest”, takie słowa usłyszała kiedyś Julia i sama się z nimi
utożsamia. Uważa, że obecnie ludzie ze zbyt dużą łatwością nazywają siebie aktorem czy artystą. „To
nie jest zawód dla każdego, my działamy na bardzo silnych emocjach, często przekraczamy własne
granice. Dzielimy się własną intymnością, a tym samym zaciera się wtedy przestrzeń pomiędzy
prywatnością a sferę zawodową”. I tak też było, kiedy Julia w sztuce o Hamlecie, wcieliła się w rolę
Ofelii. Postać, którą przesiąkła, która sprawiła, że wychodziła „poza siebie”. Przez połowę
wystąpienia grała nago. Wiedziała po co to robi, rozbierała się na scenie jako Ofelia, bo postać przez
nią grana była zniszczoną emocjonalnie osobą, niemogącą znaleźć zrozumienia w świecie, chciała
uwolnić swoją duszę, oczyścić się, czyli ujawnić kim tak naprawdę jest.
Film i teatr to dla niej dwie zupełnie inne energie, których nie da się do siebie porównać. Jak
mówi Chatys :„Magią teatru jest chwila, jesteś w tym tu i teraz i nie ma powtórzeń. W filmie na tych
samych emocjach zapętlasz tę samą scenę kilka razy, co bywa równie wykańczające”.
Poza aktorstwem artystka ostatnio zajęła się również muzyką. W marcu wydała pierwszy
singiel „Enigma”. Podjęła się tej twórczości, aby skonfrontować dziewczęce lęki i pokazać swoje
autentyczne oblicze. Muzyka Chatys jest przesiąknięta bólem, smutkiem, nieporozumieniem, cichą
radością i małą nadzieją, na szczęście i na zrozumienie - na jej świat i na świat, który jest brutalny i
straszny dla człowieka w dzisiejszych czasach. Julia w wolnych chwilach lubi oglądać filmy, tworzyć w
głowie scenariusze filmowe, chodzić do teatru czy też spacerować na łonie natury. Zapytana o to
jaka jest prywatnie, odpowiada – szczera, konkretna, otwarta, nie toleruje kłamstwa, nie ma dla niej
tematów tabu i lubi rozmawiać, bo jej zdaniem trzeba się komunikować.
Autor Karolina Kłopotowska
Fotografie Paweł Wodzyński/ East News
Cały wywiad jest u nas dostępny.